|
Dobry dowcip, Humor, SMS-y, Opisy GG - strona 1 poprzednie<< >>następneJak jest najcieńsza książka na świecie? - "Co mężczyźni wiedzą o kobietach"
Mały Jaś pyta mamę: - Mamo skąd się wziąłem? - No wiesz... bocian cię przyniósł! - Dobrze, rozumiem, bocian jest dystrybutorem, ale kto jest producentem?!?
Dwa psy siędzą i wyją do księżyca. - Stary,jak myslisz, czy na księżycu jest życie? - Oczywiście, przecież co noc pali się tam światło. Iwona');
Co by powiedziała Statua Wolności gdyby umiała mówić? - Hej, ręka mi już zdrętwiała!
Mąż wraca pijany późną nocą. Żona z wałkiem w ręce krzyczy: - Gdzie byłeś?!! - W kinie i tej wersji będę się trzymał.
- Jaka jest różnica między komedią a tragedią? - Komedia jest wtedy, kiedy masz dziewczynę a nie masz chaty. Tragedia jest natomiast wtedy, kiedy masz chatę a nie masz dziewczyny....
Lecą wariaci samolotem z doktorem. Nagle awaria jednego silnika wszyscy złapali się dla równowagi skrzydła. Jeden z nich woła: - Niech jeden z nas się puści to reszta przeżyje. Na to doktor: - Ja to zrobię! I wszyscy wariaci zaczęli klaskać.
Przychodzi facet do psychiatry i czołga się po podłodze. - Co pan jest? Jaszczurka czy wąż? - pyta lekarz. - Nic z tego, mam tylko lęk wysokości - odpowiada pacjent.
Rano w biurze: - Stary, skąd masz takie limo pod okiem?! - A, bo jak się wczoraj wieczorem modliliśmy przy stole i właśnie mówiliśmy "ale zbaw nas ode złego", to niechcący spojrzałem na teściową...
Dowódca kompanii wzywa kaprala: - Słuchajcie, Masztalskiemu trzeba delikatnie powiedzieć o śmierci ojca. - Tak jest! Rozkaz! - Kompania, zbiórka! - woła po chwili kapral. - Kto ma ojca, wystąp!... A ty, Masztalski, gdzie się pchasz, baranie!
Starski powiedział, że wolałby się ożenić z Chinką lub Japonką niż z gołą Polką.
Kain zamordował Nobla.
Żona ustaliła z mężem, że jeżeli przyjdzie mu ochota, żeby się z nią p*.*yc, to delikatnie np. przy dzieciach, zapyta ''Czy pralka działa?''. Pierwszego dnia mąż pyta: - Czy, pralka działa? - Nie, pralka zepsuta. Następnego dnia... - Pralka działa? - Nie, dziś też nie działa. Trzeciego dnia: - Pralka działa? - Nie, zepsuta. No to się stary wkurzył, poszedł do pokoju i się zamknął (w pokoju). Przychodzi żona. - Przepraszam... Pralka już działa... - Nie trzeba, zrobiłem pranie ręczne.
Na pełnym morzu jedna z pasażerek dużego statku, blondynka, zwraca się do marynarza: - Nie mogę odnaleźć swojej kajuty. - A jaki jest numer pani kajuty? - Nie pamiętam. Wiem tylko, że naprzeciwko drzwi mojej kajuty była latarnia morska.
Martitka');
Szachiści pytają czy zwrot "szachuje" jest poprawny. Doktor Miodek odpisał, ze owszem, tak, ale lepiej używać zwrotu "Ciszej Panowie"
- Wyobraź sobie kochanie, kiedy byłam na wczasach w Tatrach - chwali się Halince jej gruba koleżanka -mężczyźni wchodzili do mojego pokoju po drabinie! - Mój Boże! A co, pensjonat się palił?!
Spotyka się dwóch kolegów, jeden z nich jest smutny, drugi pyta -dlaczego jesteś taki smutny? -a wiesz porwali mi teściową -zaraz, i to powód do smutku? -bo wiesz, powiedzieli że jak nie dam im okupu to ją sklonują... =) kasiunka');
Kobieta i Mężczyzna wybierają się do teatru Kobieeta pyta się męża - Kochanie jak mam się ubrać ? A nato mąż -Szybko niuniaaaa');
|