|
Dobry dowcip, Humor, SMS-y, Opisy GG - strona 544 poprzednie<< >>następneCzym się różnią szminki od inżynierów? - Szminki mamy do ust a inżynierów do d**y
Stoi dwóch policjantów i jeden mówi do drugiego: - Każdemu, który będzie jechał z prawidłową prędkością damy złotych. Przejechało już samochodów i nic. W końcu jedzie stary trabant, nawet wolniej niż powinien. Policjant zatrzymuje samochód i pyta się: - Na co wyda pan zł? - Na prawo jazdy. Na co żona: - Niech pan na niego nie zwraca uwagi, jak jest pijany to zawsze gada głupoty. Do rozmowy wtrąca się babcia i mówi: - Widzisz, mówiłam żeby ukraść ten samochód co stal obok! A z bagażnika dochodzą głosy dziadka: - Czy to już Australia?
Przez pustynię ciągną dwa węże. - Ty, czy ja jestem jadowity? - pyta jeden drugiego. - Nie, a dlaczego pytasz? - Bo ugryzłem się w język!
Pani pyta Jasia w szkole: - Co to są hieroglify? A Jasiu na to. - To taka marka długopisów.
Lekarz do pacjenta: - Jeśli idzie o pański czerwony nos, to jedyną radą jest rzucenie picia wódki. Niech pan spróbuje przez rok pić tylko mleko. - Próbowałem panie doktorze, to nie pomaga. - A kiedy pan próbował? - No, zaraz po urodzeniu.
Adam skarży się Panu Bogu, że jest bardzo samotny a zwierzęta go nudzą. Pan Bóg pomyślał chwilę i mówi: - Stworzę dla ciebie istotę; będzie piękna jak anioł, będzie pracowita, inteligentna, dowcipna, czuła, troskliwa, będzie doskonałą towarzyszką twojego życia... Adam wpadł w zachwyt ale słyszy, że to nie będzie za darmo: musi oddać za to prawą rękę i prawą nogę! Myśli, myśli, w końcu pyta: - Panie Boże, to trochę drogo, co mógłbym mieć za jedno żebro?
Ze szkolnego dzienniczka: - Zabrał z ubikacji przetykacz do WC i robił stemple na ścianie.
Ojciec Judyma był szewcem i z tego powodu alkoholikiem.
- Mam dla ciebie dobrą wiadomość - mówi żona od progu - od dziś w naszym garażu jest wjazd nie tylko od przodu, ale i z tyłu...
Idzie zajączek przez las i śpiewa: - Pomylone misie, pomylone misie. Nagle staje niedźwiedż i groźnie patrzy na zajączka. A zajączek idzie dalej i śpiewa: - Pomyliło mi się, pomyliło mi się.
Star Wars Mistrz Yoda uczy Luke''a Skywalkera sztuki mocy rycerzy Jedi. - Twój myśliwiec znajduje się w tym bagnie. Popatrz! Dzięki mej mocy, nie dotykając go, podniosę go do góry. Po chwili myśliwiec unosi się nad bagnem. - Teraz ty, Luke! Skoncentruj się i użyj swej mocy, aby podnieść go jeszcze wyżej. Luke''owi mimo ogromnej koncentracji nie udaje się ta sztuka. Yoda mówi: - Wysil całe ciało! Rozluźnij swój umysł, a moc będzie z tobą! Luke robi się czerwony na twarzy, wytęża całe swoje ciało, jednak myśliwiec ani drgnie. Mistrz Yoda pyta: - Luke, czy czujesz moc? - Jeszcze nie, ale czuję smród, bo z tego wysiłku właśnie narobiłem w gacie! Martitka');
Przychodzi facet do pracy, pobity, podrapany, itd. Kumpel go pyta: - Kto ci to zrobił? - Żona... - Żona? Za co!? - Powiedziałem do niej "ty". - I za to cie pobiła? A jak dokładnie powiedziałes? - Ona mówi do mnie "już się nie kochaliśmy ze lata.." A ja do niej: - Chyba ty.. fryteczka');
Klient oddaje TV do serwisu: - Nie wiem co się stało - po prostu siedze sobię , grzebię gwoździem w uchu i nagle wysiadł dźwięk!
Przedszkole. Po zajęciach przedszkolanka pomaga założyć botki jednej z dziewczynek. Męczy się, bo botki są ciasne ale w końu - weszły. Spocona siada na ławce obok a dziewczynka mówi: - A butki są na złych nóżkach! Rzeczywiście, lewy na prawy. Ściąga je więc, zakłada znowu, morduje się sapie... wreszcie! - A to nie są moje buciki... - mówi nagle dziewczynka. Przedszkolanka zaciska zęby, sciaga botki, ociera pot z czoła... - ... to są buciki mojego brata, ale mama kazała mi je nosić. Pani zaciska pięści, liczy do dziesięciu... Wciąga botki znowu na nogi dziewczynki. Uspokaja oddech. Zakłada jej płaszczyk, czapeczkę... - Masz rękawiczki? - pyta dziewczynkę. - Mam, schowane w butkach! martab');
- Widziałeś? Ten koń chciał mi ugryźć głowę! - Ma zwierzę węch! Widocznie poczuł siano.
Mały Jasio ogląda z ojcem telewizję. Nagle pojawia się plansza "Film tylko dla dorosłych" - Tatusiu - pyta Jasio - dlaczego tego filmu nie mogą oglądac dzieci? - Cicho bądz! Zaraz zobaczysz. kepa');
Niedźwiedź szaleje w lesie, strasznie podniecony, wszystko co się rusza ma zamiar grzmocić. Wiewiórka schodzi sobie z drzewa, ten dopada do niej, łapie ją za szyję i dawaj, ale to mu nie wystarcza. Zza krzaków wychyla się lisica, dopada do niej i zaczyna gwałcić. W pewnym momencie lisica krzyczy: - Och niedźwiedziu, jaki z Ciebie wspaniały kochanek, jakiego masz ogromnego i owłosionego pytona. A niedźwiedź robi głupią minę i myśli: - O kurna! Nie zdjąłem wiewiórki. Tomczas');
Tereny wiejskie. Kierowcę zatrzymuje blondynka, której popsuł sie samochód. Poprosiła go, aby podholował ją do najbliższej miejscowości. Kierowca się zgodził. Jadą i jadą. Kiedy jechali z górki, kierowca nagle odwrócił sie, by spojrzeć czy wszystko ok. Ale holowanego samochodu z tyłu nie było. Patrzy więc w bok, a tam jedzie radosna blondynka. Zatrzyał samochod, wysiada i zdenerwowany pyta: - Co pani robi? A blondynka na to- Ach, prosze pana, tak mi lekko szedł ten samochód, że myślalam, że pana wyprzedzę :) Angeligue');
|