Super dowcipy w sieci
Codziennie aktualizowana baza dowcipów na różne tematy.

Dobry dowcip, Humor, SMS-y, Opisy GG - strona 545

poprzednie<<  >>następne

W restauracji przy stoliku siedzi dwóch przyjaciół i pije wódkę.
- Wiesz, nigdy nie zapomnę tego balu na którym spotkałem moją żonę &#; mówi jeden z nich.
- To był taki romantyczny bal? &#; domyśla się kolega.
- Nie, ja tam byłem z dziewczyną, a myślałem, że żona jest w domu z dziećmi.

Blondynka wraca późno z pracy i mówi do męża:
- Przepraszam, że się spóźniłam godzin, ale byłam na Dworcu Centralnym i nie było prądu i zostałam unieruchomiona na schodach ruchomych...

Na lekcji religii ksiądz pyta Jasia:
- Gdzie mieszka Bóg?
- W mojej łazience - odpowiada Jasio.
- Jasiu, a dlaczego tak sądzisz?
- Bo moja mama codziennie wali w drzwi łazienki i woła "Boże, jesteś tam jeszcze?"

Leci mężczyzna samolotem i nagle samolot zaczyna mu szwankować, zakłada spadochron i wyskakuje. Spadając nie może otworzyć spadochronu i mówi:
- Nie będę zdradzał już żony, nie będę pił, palił, przeklinał, tylko Boże - uratuj mnie!
Spadł w stóg siana otrzepał się i mówi:
- Ale to człowiek pierdoły w stresie opowiada.

Wsiada flegmatyk na żółwia i mówi:
- wwwiiiiiiiiiiiiiiiiiiioooo. A żółw idzie: pum, pum, pum.
A flegmatyk: - Prrrrrrrrrr szaaaaaaalony.

Ze szkolnego dzienniczka:
- Zamknął nauczyciela na klucz i odmówił zeznań.

- Kochanie, po ślubie będziesz miał w domu kobietę, która świetnie gotuje.
- Nie wiedziałem, że jesteś taką dobrą gospodynią...
- Ja nie, ale zamieszka z nami moja mamusia...

Przychodzi blondyn do lekarza i mówi:
- Panie doktorze mam taki problem... Nie mam w ogóle przyjaciół, nikt nie chce ze mną rozmawiać. Jak tylko zaczynam prowadzić konwersację, natychmiast tracę towarzystwo...
Lekarz bardzo się zdziwił... Chwile pomyślał i wysłał pacjenta na badania... Parę godzin później lekarz mówi:
- No tak, mam pana wyniki i już wiem w czym problem. Ma pan po prostu IQ - ... Jest bardzo wysokie i nic dziwnego, ze przygodnie spotkany rozmówca nie chce z panem dyskutować... Jest pan dla niego zbyt inteligentny...
- Czy jest na to jakieś lekarstwo?
- No można by panu wyciąć % mózgu...
Blondyn się zgodził... Po tygodniu przychodzi uśmiechnięty i mówi:
- Panie doktorze, ja bym poprosił o jeszcze %... Mam już pełno znajomych, super przyjaciół, codziennie jestem w pubie... jest świetnie, ale poprosiłbym o jeszcze %... Lekarz wyciął gościowi następne %... Lecz pacjent znowu przyszedł radosny po tygodniu:
- Panie doktorze jest świetnie... Codziennie mam w domu imprezę, codziennie przychodzą dziwki, kupiłem sobie nowe dresy, jest zajebiście, ale ja poprosiłbym o jeszcze %... Lekarz wyciął blondynowi następne %... Po tygodniu pacjent przyszedł smutny... Lekarz się pyta:
- Co się stało... Stracił pan przyjaciół? Znowu nikt nie chce z panem rozmawiać?
- Nie... W sumie wszystko jest OK, ale... dostałem okres...

Do drzwi Masztalskich puka naćpany rosły punk z kijem bejsbolowym w ręku. Otwiera mu Masztalska.
- Czego sobie życzysz chłopcze?
- Twój stary jest mi winien forsę!
W tej chwili słychać z pokoju wołanie Masztalskiego:
- Kochanie kto to?
- Jakiś młodzieniec. Mówi że jesteś mu winien pieniądze.
- A jak wygląda?
- Wygląda tak że lepiej mu oddaj!

Dlaczego na świecie jest więcej ludzi niż małp?
- Bo łatwiej jest wleźć na d... niż na drzewo.

Po dziesięcioletniej hibernacji budzą się Bush i Putin. Putin patrzy w gazete, zaczyna sie śmiać i mówi:
- W USA zapanował komunizm
Bush też bierze gazetę, zaczyna sie śmiać i mówi:
- Zamieszki na granicy polsko-chińskiej.

FaNTAzJa');

Jedzie blondynka na rowerze.I się cieszy że kółka się kręcą...

Malawrona');

Wszechświat się rozszerza... Chuck Norris tyle ....

Do baru wchodzi zawiany nieco facet. Ciężko opiera się o kontuar. Z rękawa wybiega mu biała myszka i rozgląda się ciekawie.
- Barman! Seta dla mnie i naparsteczek dla zwierzątka - ordynuje gość. Zaintrygowany barman kilkakrotnie nalewa kolejkę tej dziwnej parze. W końcu mówi zagniewanym głosem:
- Panu już nie podam! Wystarczy! Pan jest pijany!
- No to pies cię drapał! - powiedział gość.
- I twojego kota też! - zapiszczała myszka.

Jasiu wraca ze szkoły bardzo szczęśliwy i zauważa, ze mama kupiła wykrywacz kłamstw. Mama go pyta:
- Jasiu jaka ocene dostales?
- .
- pi pi! - piszczy wykrywacz.
- no ...
- pi pi!
- ...
-pi pi!
- ...
-pi pi!
- No ...
-pi pi!
- ...
I wreszczcie wykrywacz przestał piszczeć, a nagle wchodzi tata i pyta:
- Jasiu jaka ocene dostaleś?
- Eee... ...
- Jak możesz tak przychodzić ze szkoły z palami?!
- Moge.. - mowi Jasio.
- A wiesz, kiedy ja chodziłem do szkoły...
- pi pi!

Kotka');

Jesteś na liście Wildsztajna?
- Co ty, to on listę puścił?!

Co robi blondynka na taczce z węglem?

Jedzie z koksem...

bastus');

jedzie baba rowerem i sie cieszy ze sie jej koła w rowerze kręcą :D

balonek');

 

Dobry humor na dzień dobry.

Kto z nas nie lubi dowcipów. Słuchamy ich wszyscy ale niestety, nie wszyscy mają dar ich opowiadania.

Dlatego osoby które znają dużo dowcipów, potrafią błyskawicznie dobrać odpowiedni do sytuacji dowcip, a do tego umieją go opowiedzieć we właściwy sposób, są duszą każdego towarzystwa.

Wszyscy lubimy dowcipy nawet jeżeli wprost się do tego nie przyznajemy. Biorąc pod uwagę jak wielka jest różnorodność dowcipów, każdy znajdzie coś dla siebie. Coś, co go rozbawi, rozweseli, wywoła uśmiech na twarzy, przynajmniej na chwilę pozwoli oderwać się od codziennych trosk i obowiązków.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Tylko na tej stronie codziennie aktualizowane dowcipy. Najlepsza strona w sieci.
seksualność dzieci * grzybica * ogórki * modelka * homoseksualizm * logopeda * make up